Стихи
Проза
Разное
Песни
Форум
Отзывы
Конкурсы
Авторы
Литпортал

Православные


   Prawosławni

I nie znajdziecie,
Ile na świecie
Białym żyjecie,
Tych hipokrytów
Gorzej, bo tamci
Są nie w Jezusie,
Ależ w diabelskiej
Siedzą pokusie.

U prawosławnych
Tylko i baśni:
«Boże, pomiłuj!»
Sami-no kwaśni,
Olej z nich każdy
Hojnie wylewa,
Czerci stróżami
Poza plecami
Stoją bez ruchu
U słodkich z lewa.

Modły do Pana
Czyli do pomocy,
Gdy wyskubana
Córa idzie nocy
Obezowoconą
Od «pana lekarza»,
A zarodki płoną
W piecu mięsnymi
Już kawałkami?
Kara niech Boża
Grzemi nad wami,
Żyć złodziejami,
Psimi kurwami
A dzieciobójcami!

Wy, prawosławni,
Trochę czym, w ogule,
Od bezbożników
Sami się różnicie.
Taka upartość
Bywa że w mule:
Jak sami siebie
Zauważyliście
«Czystymi ludźmi,
Ledź nie aniołami
I z najbielszymi
Nawet skrzydłami»!

Prawiej bylibyście,
Gdyby się każda
Z kurw poklękała,
Weszłaby w ogień,
Za jedno sąsiadek
Aż do żywicy
Też powołała,
W kocioł rzucała!






Рейтинг работы: 0
Количество рецензий: 0
Количество сообщений: 0
Количество просмотров: 3
© 17.10.2020 Лаврентий Лаврицкий
Свидетельство о публикации: izba-2020-2921577

Рубрика произведения: Поэзия -> Иронические стихи


















1