Стихи
Проза
Разное
Песни
Форум
Отзывы
Конкурсы
Авторы
Литпортал

логово лжи


NORA KŁAMU
I matka, i babcia kłamały,
Ze mnie krwi wyssywały,
Cicho żyć nie dawały,
«Tyś własną rzeczą...»

Z dwiema się nacierpiałem,
Z ohydliwymi kurwami,
Z nabrzydliwymi żmijami,
Które grobią, nie leczą.

Zabić mnie nie zdołały
Tedy w żywocie, i gnały
Po narodzeniu, biwały,
Ledz nie zmiażdżyły...

Ziemi własnej dwie suki
Syna poza plecami
Pozbawiono cichaczem,
«Zdecydujem zań», były

Obu kurw owych słowa.
Ich szalona bo głowa.
Czołgać ze skóry gotowa
Matka kłamliwa.

Sławno «zdecydowano»!
Obcą ziemię oddano,
Rodzimemu wnukowi
Tej nie wydano.

Łarysa do skarbów moich
Chyża tak i łapczywa,
Urwie dobra zębami,
Kwasno-płaczliwa...

Tak męczyły mię w norze,
Przy gardle trzymały
Zaostrzone kuchenne
Dwie kurwy noże.

Krok ani w lewo, ni w prawo,
Gryzły, grubo łajały,
Obie szalone zostały,
Rosłem ze sławą!

Nora kłamu bez wstydu,
Wilcze to podobieństwo,
Bogu nieposłuszeństwo,
Krzyże chyba dla widu.

Ot tak i żyłem wśród kłamu.
Pozbawiono wszytkiego,
Nawet domu starego,
Różnego kramu...

Samym sukom nie trzeba,
Syna, wnuka krewnego
Już pozbawić gotowe
I majetku, i chleba.






Рейтинг работы: 0
Количество рецензий: 0
Количество сообщений: 0
Количество просмотров: 8
© 13.09.2020 Лаврентий Лаврицкий
Свидетельство о публикации: izba-2020-2896763

Рубрика произведения: Поэзия -> Иронические стихи


















1